Zapłacisz za cudzy VAT? Solidarna odpowiedzialność ma objąć usługi IT, marketing i doradztwo
26 sierpnia 2026 r. · 5 min czytania · Krystian Skoryna
Do tej pory było proste: za VAT z faktury odpowiada ten, kto ją wystawił. Ministerstwo Finansów szykuje zmianę, która to odwraca — część odpowiedzialności ma spaść na Ciebie, nabywcę. I to akurat przy usługach, które kupuje niemal każda spółka: IT, hosting, reklama, doradztwo, księgowość.
To wciąż projekt, ale kierunek jest jasny i termin konkretny: 1 października 2026. Zanim wejdzie w życie, warto wiedzieć, na czym polega ryzyko i co zrobić, żeby uczciwa firma nie zapłaciła za cudze oszustwo.
Solidarna odpowiedzialność oznacza, że jeśli sprzedawca nie odprowadzi VAT-u z wystawionej Ci faktury, urząd może ściągnąć ten podatek od Ciebie — nabywcy. Dziś mechanizm dotyczy przede wszystkim towarów wrażliwych (m.in. elektronika, paliwa, stal). Projekt Ministerstwa Finansów zakłada rozszerzenie go na usługi niematerialne.
Powód? Krajowa Administracja Skarbowa wskazuje, że to właśnie na tych usługach najczęściej pojawiają się tzw. puste faktury — dokumenty za usługę, której realnie nie było. Fiskus chce dać sobie narzędzie, by odzyskać VAT także od strony, która taką fakturę przyjęła.
Jakich usług ma dotyczyć
Planowany katalog obejmuje usługi, które kupuje praktycznie każda spółka z o.o. — zwłaszcza w branży IT, e-commerce i usługowej:
oprogramowanie i hosting (usługi IT),
reklama i marketing,
doradztwo biznesowe i usługi zarządcze,
usługi rachunkowo-księgowe,
badania rynku oraz usługi związane z zatrudnieniem (rekrutacja, HR).
Nie chodzi o to, że nagle odpowiadasz za każdego dostawcę. Warunek ma być taki sam jak dziś przy towarach: odpowiadasz, gdy wiedziałeś lub miałeś uzasadnione podstawy podejrzewać, że VAT z tej transakcji nie trafi do urzędu. Kluczem staje się więc należyta staranność — to, czy sprawdziłeś, z kim robisz interes. Jak to wygląda w praktyce, pokazuje sprawa kontrahenta wykreślonego z rejestru VAT.
Jak się zabezpieczyć — zanim to wejdzie
Weryfikuj kontrahenta przed płatnością: status na białej liście VAT, aktywność w KRS/CEIDG, czy numer rachunku zgadza się z wykazem.
Płać split paymentem przy większych fakturach za usługi — mechanizm podzielonej płatności zdejmuje ryzyko solidarnej odpowiedzialności.
Dokumentuj współpracę — umowa, korespondencja, efekt usługi (raport, projekt, kreacja). Pusta faktura nie ma „śladu" realnej pracy.
Uważaj na sygnały ostrzegawcze: nowy dostawca bez historii, cena mocno poniżej rynku, presja na szybką płatność, rachunek spoza białej listy.
To jest dokładnie ta zmiana, którą księgowość powinna wyłapać, zanim uderzy w Twoje konto. W ramach prowadzenia ksiąg weryfikacja kontrahentów i pilnowanie białej listy to standard obsługi — nie dopłata. Śledzimy też losy projektu i damy znać, gdy przejdzie w przepis.
Najczęstsze pytania
Czy to już obowiązuje?
Nie. To projekt Ministerstwa Finansów. Planowany termin wejścia w życie to 1 października 2026. Kierunek i katalog usług są znane, ale ostateczny kształt przepisów może się jeszcze zmienić — śledzimy to na bieżąco.
Kupuję usługi IT i marketingowe. Odpowiadam teraz za VAT dostawcy?
Dziś jeszcze nie w tym zakresie. Po zmianie odpowiesz tylko wtedy, gdy wiedziałeś lub miałeś uzasadnione podstawy podejrzewać, że dostawca nie zapłaci VAT. Uczciwa współpraca z zweryfikowanym kontrahentem takiego ryzyka nie tworzy.
Czy split payment mnie chroni?
Tak. Zapłata w mechanizmie podzielonej płatności (split payment) wyłącza solidarną odpowiedzialność za daną transakcję. Przy większych fakturach za usługi to najprostsze zabezpieczenie.
Na czym polega należyta staranność?
To zestaw czynności, którymi pokazujesz, że rzetelnie sprawdziłeś kontrahenta: biała lista VAT, weryfikacja w KRS/CEIDG, zgodność rachunku, udokumentowana realność usługi. Ich brak to główny powód, dla którego uczciwa firma wpada w odpowiedzialność za cudzy VAT — a gdy urząd już zadaje pytania, wchodzi reprezentacja przed urzędem.