Ile czasu kontrahent naprawdę ma na zapłatę

Zasada z art. 7 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom: termin zapłaty w umowie nie może przekraczać 60 dni od doręczenia dłużnikowi faktury potwierdzającej dostawę towaru lub wykonanie usługi. Dłuższy termin jest dopuszczalny tylko wtedy, gdy strony wyraźnie ustalą go w umowie i gdy nie jest rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela.

Zwróć uwagę na punkt odniesienia: nie data wystawienia faktury, tylko data jej doręczenia. Faktura, która leży dwa tygodnie w cudzej skrzynce, nie uruchamia zegara.

Gdy płaci duży przedsiębiorca — 60 dni bez dyskusji

Tu ustawa jest twarda. Jeśli dłużnikiem jest duży przedsiębiorca, a wierzycielem mikro-, mały albo średni przedsiębiorca, termin nie może przekraczać 60 dni — i nie ma furtki „strony ustaliły inaczej" (art. 7 ust. 2a). Zapis o 90 czy 120 dniach w takiej umowie po prostu nie działa. Dotyczy to również spółki z o.o. w roli wierzyciela.

Chcesz widzieć faktury po terminie co miesiąc, bez proszenia

Umów rozmowę

Odsetki należą się same, bez wezwania

Nie musisz wysyłać monitu, żeby nabyć prawo do odsetek. Wystarczy, że spełniłeś swoje świadczenie i nie dostałeś zapłaty w terminie z umowy — odsetki biegną od dnia wymagalności do dnia zapłaty (art. 7 ust. 1). Tak samo przy jednoosobowej działalności.

Stawka na drugie półrocze 2026: 13,75% w skali roku (stopa referencyjna NBP z 1 lipca 2026, czyli 3,75%, powiększona o 10 punktów procentowych). Gdy dłużnikiem jest publiczny podmiot leczniczy — 11,75%.

Rekompensata: 40, 70 albo 100 euro od faktury

Razem z prawem do odsetek nabywasz prawo do zryczałtowanej rekompensaty za koszty odzyskiwania należności — również bez wezwania i bez wykazywania, że faktycznie poniosłeś jakiekolwiek koszty (art. 10):

  • 40 euro — gdy wartość świadczenia nie przekracza 5 000 zł,
  • 70 euro — gdy jest wyższa niż 5 000 zł, ale niższa niż 50 000 zł,
  • 100 euro — gdy wynosi 50 000 zł lub więcej.

Kwotę przelicza się po średnim kursie NBP z ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie stało się wymagalne. Rekompensata przysługuje od każdej niezapłaconej w terminie faktury osobno — przy serii drobnych opóźnień robi się z tego konkretna kwota.

Co zrobić, żeby to działało w praktyce

  1. Notuj datę doręczenia faktury, nie tylko wystawienia. Od niej liczy się termin, więc to ona jest dowodem.
  2. Przejrzyj umowy ramowe pod kątem terminów powyżej 60 dni — zwłaszcza te z dużymi kontrahentami, gdzie taki zapis jest bezskuteczny.
  3. Miej listę faktur po terminie, aktualną co tydzień. Odsetki i rekompensata są bezwartościowe, jeśli dowiadujesz się o opóźnieniu po pół roku.
  4. Naliczaj notę odsetkową i rekompensatę — choćby po to, żeby mieć czym negocjować. Rezygnacja z nich jest decyzją, nie automatem. Gdy sprawa wychodzi poza rozmowę z kontrahentem, wchodzi reprezentacja i pisma.
To jest dokładnie ten rodzaj informacji, który powinien przychodzić do Ciebie sam, a nie po zalogowaniu do systemu księgowego. Zestawienie faktur po terminie z policzonymi odsetkami i rekompensatą jest elementem miesięcznego rozliczenia — nie usługą dodatkową.