Co dokładnie się zmieniło
Ustawa z 11 marca 2026 r. o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy (Dz.U. 2026 poz. 473) weszła w życie 8 lipca 2026 r. Dała okręgowemu inspektorowi pracy prawo do wydania decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy — zamiast, jak dotąd, kierowania sprawy do sądu i czekania na wyrok.
Warto zwrócić uwagę na słowo „stwierdza". Inspekcja niczego nie przekształca ani nie tworzy — ustala, że stosunek pracy już istniał, bo tak wyglądała rzeczywista współpraca. Nowe jest narzędzie, nie zasada: art. 22 Kodeksu pracy brzmi tak samo od lat. Zmieniło się to, że stał się egzekwowalny w miesiące, a nie w lata.
Kiedy zlecenie jest w rzeczywistości etatem
Decyduje sposób wykonywania pracy, nie nazwa dokumentu. Zgodnie z art. 22 § 1 Kodeksu pracy stosunek pracy istnieje wtedy, gdy praca jest wykonywana określonego rodzaju, na rzecz pracodawcy, pod jego kierownictwem, w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym, za wynagrodzeniem. Kodeks dodaje wprost: nie można zastąpić umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu tych samych warunków wykonywania pracy.
Im więcej odpowiedzi „tak", tym większe ryzyko:
- Czy wyznaczasz godziny i miejsce pracy, a nieobecność wymaga zgłoszenia i akceptacji?
- Czy praca jest wykonywana osobiście, bez realnej możliwości podstawienia zastępcy?
- Czy ta osoba jest wpisana w strukturę — ma przełożonego, uczestniczy w odprawach, korzysta z Twojego sprzętu i systemów?
- Czy ryzyko gospodarcze leży po Twojej stronie — wynagrodzenie jest stałe, niezależnie od efektu i od tego, czy zlecenie przyniosło zysk?
- Czy współpraca jest ciągła i powtarzalna, a nie rozliczana konkretnym dziełem lub projektem?
- Czy jest to jedyny albo dominujący kontrahent tej osoby, bez realnej sprzedaży usług na zewnątrz?
Sama umowa B2B nie jest niczym podejrzanym — problem zaczyna się, gdy jest tylko inną etykietą tej samej pracy. Programista z kilkoma klientami, własnym sprzętem i swobodą organizacji pracy jest przedsiębiorcą. Ten sam programista przy Twoim biurku, w Twoich godzinach i pod Twoim kierownictwem — już niekoniecznie. Dotyczy to każdego zamawiającego, także spółki z o.o..
Pierwsza interpretacja dla IT — co przesądziło
20 sierpnia 2026 r. Główny Inspektor Pracy wydał pierwszą interpretację dotyczącą współpracy B2B w branży informatycznej — i uznał opisany model za niebędący stosunkiem pracy. To pierwszy tak konkretny drogowskaz dla firm, które współpracują z programistami na samozatrudnieniu.
Firma przedstawiła dwa układy: specjalistów realizujących konkretne projekty i zlecenia oraz kierowników projektów prowadzących własną działalność. Inspekcja nie dopatrzyła się podporządkowania pracowniczego. Zdecydowały trzy rzeczy:
- Realna możliwość odmowy zlecenia — współpracownik mógł odmówić bez konsekwencji.
- Brak gwarantowanego wolumenu i ciągłości — firma nie zobowiązywała się do zapewnienia stałej liczby zleceń.
- Brak podporządkowania — nikt nie wyznaczał godzin ani nie wydawał bieżących poleceń służbowych.
Uwaga na drugą stronę tej interpretacji: inspekcja wprost zastrzegła, że ocena zależy od faktycznego przebiegu współpracy, a nie od tego, co strony opisały. Jeśli w praktyce samozatrudniony programista pracuje jak osoba na stanowisku — w wyznaczonych godzinach, pod kierownictwem, bez prawa odmowy — inspektor może tę umowę zakwestionować mimo najlepiej napisanego kontraktu.
Jak przebiega kontrola i decyzja
- Typowanie. Inspekcja korzysta z analizy ryzyka i wymiany danych z ZUS oraz KAS — kontrole coraz rzadziej biorą się z przypadku.
- Kontrola. Inspektor bada dokumenty i sposób wykonywania pracy, wysłuchuje obu stron — w takiej sytuacji wchodzi reprezentacja przed urzędem.
- Polecenie usunięcia naruszenia. Najpierw dostajesz szansę: zobowiązanie do zawarcia umowy o pracę w wyznaczonym terminie.
- Decyzja okręgowego inspektora pracy — wydawana dopiero wtedy, gdy polecenia nie wykonasz.
- Odwołanie do sądu pracy w terminie miesiąca od doręczenia decyzji. Uwaga: wszystkie twierdzenia i dowody trzeba powołać już w odwołaniu — późniejsze dokładanie argumentów może zostać pominięte.
Ile kosztuje bezczynność
- Grzywna od 2 000 do 60 000 zł — górna granica jest dziś dwukrotnie wyższa niż przed nowelizacją. Mandat inspektora sięga 5 000 zł, a przy recydywie 10 000 zł.
- Składki ZUS. Decyzja inspekcji działa na przyszłość, ale ZUS ma własne uprawnienia i może dochodzić zaległych składek za okres do pięciu lat wstecz — w osobnym postępowaniu.
- Rozliczenia podatkowe. Ustalenie stosunku pracy przekłada się na sposób rozliczenia wynagrodzeń, zaliczek i kosztów po obu stronach.
- Uprawnienia pracownicze. Urlop, wypowiedzenie, ewidencja czasu pracy, nadgodziny — z datą wsteczną potrafią być droższe niż sama grzywna.
Okno do 8 lipca 2027 — co zrobić teraz
Ustawodawca dał rok na dobrowolne uporządkowanie umów. Kto sam zawrze umowę o pracę do 8 lipca 2027 r., unika grzywny za wcześniejszy stan. To realna ulga, ale nie amnestia od wszystkiego — rozliczenia z ZUS i urzędem skarbowym rządzą się własnymi przepisami.
- Zrób spis wszystkich umów zlecenia, o dzieło i B2B — z opisem, jak ta praca naprawdę wygląda, a nie co jest w umowie.
- Przepuść każdą przez test z art. 22 (lista pytań wyżej). Podziel na trzy grupy: bezpieczne, wątpliwe, do zmiany.
- Grupę „do zmiany" przenieś na etat — najlepiej z datą, którą sam wybierasz, a nie tą z decyzji.
- Grupę „wątpliwą" napraw realnie: swoboda godzin, brak podległości służbowej, rozliczenie za efekt, możliwość zastępstwa, własny sprzęt.
- Policz koszt obu wariantów — etat kosztuje więcej, ale decyzja z odsetkami i grzywną kosztuje jeszcze więcej. To rachunek, nie ideologia. Kwotę etatu wyliczysz w kalkulatorze kosztu pracownika.
Czego nie robić
- Nie przepisuj zlecenia na B2B, zostawiając tę samą treść pracy. Zmiana nazwy niczego nie załatwia — badany jest sposób wykonywania pracy.
- Nie datuj aneksów wstecz. To osobny problem, dużo poważniejszy niż pierwotny.
- Nie licz na to, że pracownik nie zgłosi sprawy. Kontrola nie wymaga skargi, a typowanie opiera się na danych z ZUS i KAS.
